szafranowa

Temat: [Nexia] problem z kopceniem
płyn chłodniczy w normie,olej dolałem bo było zero (na bagnecie),nie ma żadnych oznak że uszczelka puściła,bo na korku nie ma niczego w rodzaju masła.W zbiorniku wyrównawczym też nie ma oleju.Od tamtej pory nie jeżdżę w ogóle.Stoi w garażu i czeka na naprawę.

[ Dodano: 2009-08-17, 11:46 ]
jeśli moje przypuszczenia co do pierścieni się sprawdzą to będę raczej rozważał wymianę całego silnika.i tu nasuwa mi się kolejne pytanie,otóż czy pasuje do nexii 1.5 16v silnik z espero 1.5 16v.Po wyglądzie widzę że się niczym nie różni,ale czy ktoś wie jak jest z mocowaniem silnika,skrzynią biegów itp.Pytam się o to,gdyż silnik do espero jest tańszy na allegro.
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=15858



Temat: [Nexia] założenie wspomagania kier. do nexii bez wsp.
Co do pierwszego pytania - tak, jest taka mozliwosc.

Ja swoje wspomaganie sprzedalem za 300zl
Maglownica, przewody, zbiorniczek na plyn, pompa wspomagania (potem sie okazalo, ze zostala sprzedana razem z silnikiem, wiec dorzucilem pare czesci w ramach rekompensaty).
Co do przelozenia to robocizny mysle, ze na 200zl gora. Nie orientuje sie ile biora za taka czynnosc
Musisz jeszcze dokupic dluzszy pasek klinowy bo pompa jest zasilana wlasnie przez pasek.

Sa dwa typy wspomagania w nexii: ze zbiorniczkiem kolo podszybia, i zbiorniczkiem kolo wlewu na plyn chlodniczy, pompy abs itd. (te rejony). Jesli masz gaz to najlepiej wziac wspomaganie ze zbiorniczkiem kolo podszybia bo w drugiej opcji trzeba sie meczyc z upchaniem go.
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=2426


Temat: [ Nexia ] Płyn się podnosi
Witam. Podnosi sie poziom płynu chłodniczego w zbiorniku wyrównawczym w nexi. Nie tyle co się podnosi ale jak zwiększe obroty silnika na luzie czyli na postoju to widzę jak płyn się pieni i podchodzi pod sam korek. Nie wiem jak podczas jazdy ale napewno tak samo. Dlaczeko tak się dzieje i czy to jest grożne?
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=11557


Temat: [Lanos] Dziura w wężu, ale jakim?
Czy może przez ten przewód ubywać płynu?
Przez odmę? Zdecydowanie nie!
A ciekawsze, że płyn mi znika tylko przy dłuższych przejazdach gdy się porządniej silnik namęczy, a ilość cieczy maksymalnie schodzi w zbiorniku wyrównawczym do pewnej wartości pod minimum i trzyma się tak już
Mam to samo u siebie i ktoś (chyba nawet na tym forum) radził mi wymienić korek zbiorniczka wyrównawczego. Nie zrobiłem tego, bo wg mnie zaworki w korku są sprawne. Jeżeli korek zbiorniczka wyrównawczego płynu chłodniczego w nexii wyposażony jest w zaworki wyrównujące ciśnienia, być może wystarczy ten korek wymienić.
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=11130


Temat: [Nexia] Nexiowa przygoda z dymkiem z pod maski + pytanie
Witam,

Mialem oto taka przygode: Jechalem Nexia w dosc cieply dzien i duzym ruchu ulicznym. W pewnym momencie trafil sie wiekszy korek.. po chwili czekania spod maski, co jakis czas, zaczala sie wydobywac odrobina dymu. W obec czego, czym predzej wydostalem sie z korka i zawrocilem. Zatrzymalem samochod, z zalaczonym silnikiem, zeby sprawdzic co sie dzieje (wskaznik temperatury byl w normie). Zobaczylem ze przewod doprowadzajacy olej do silnika (?) byl dziurawy tuz przy krućcu na ktory byl zalozony (mowie o miejscu znajdujacym sie przy aluminiowym pojemniku z czarna zakretka, na ktorej jest napisane "oil"). Wobec dziury, olej male porcje oleju pryskaly na silnik, co powodowalo okazjonalne dymienie.Nie majac innych srodkow, a muszac jechac dalej, zakleilem otwor samoprzylepna tasma biurowa. Nastepnego dnia zalatalem dziure latka do latania dziur w detkach rowerowych i starannie okleilem tasma izolacyjna. Przy okazji dostrzeglem, ze wezyk laczacy zbiornik z plynem chlodzacym byl rozlaczony, a w zbiorniczku nie bylo plynu. Odczyt z komputera wskazywal kod 14 (blad czujnika temperatury). Podlaczylem wezyk, uzupelnilem plyn chlodniczy i zresetowalem komputer. Po chwili jednak blad znow sie pokazal i co chwile zalaczal sie i wylaczal wentylator. W kabinie bylo slychac cykanie, kiedy wlaczal sie wentylator. Po chwili cykanie ustalo i kontrolka stanu silnika przestala migac. Przejechalem 70 km, co jakis czas zatrzymujac sie i sprawdzajac, czy wentylator sie zalaczal, ale nie zalaczal sie, przy czym wskaznik temperatury oleju byl w normie (w polowie skali). Moje pytanie to , ktory z ponizszch scenariuszy jest bardziej prawdopodobny:

1) Odlaczyl sie wezyk od zbiorniczka z plynem chlodzacym, silnik sie nagrzal w wyniku czego w wezu doprowadzajacym olej powstala dziura.

2) Powstala dziura w wezy doprowadzajacym olej, a to spowodowalo reszte.

3) oba zdarzenia sa od siebie nie zalezne


Pytanie dodatkowe, to jakie uszkodzenia mogly powstac w wyniku powyzszych zdarzen i czy jestem to w stanie sprawdzic bez warsztatu. Dodatkowo, czy moge ufac wskaznikowi temperatury jesli kod o jego dysfunkcji nie bedzie sie pokazywal ( w jakim polozeniu czujnika temp. powinien zalaczac sie wentylator).

I ostatnie: gdzie fizycznie umieszczony jest czujnik temperatury i czy to ze nie bylo plynu chlodzacego moglo doprowadzic do jego fiksacji, a po dostaniu plynu po chwili wrocil do normy.

Dzieki serdeczne za przeczytanie przydlugiego postu i bede wdzieczny za jakiekolwiek sugestie,
pozdrawiam
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=13722


Temat: [Nexia] ślady płynu chłodniczego na głowicy
Nexia 1997 1,5 8V bez LPG 161 tys. km.

Tydzień temu przejechałem nexią jednorazowo ok. 360 km. Podczas kontroli płynów ustrojowych przed wyjazdem nie zauważyłem żadnych niepokojących objawów. W ciągu tygodnia nexią przejechałem kilka razy po kilka km. W czasie jazdy wszystko było ok. Wczoraj znów wybrałem się w trasę ok. 360 km. Przed wyjazdem sprawdzam płyny i widzę, że na zimnym silniku w zbiorniku wyrównawczym jest mniej płynu chłodniczego niż było tydzień wcześniej - tzn. jest między min i max ale dolałem ok. 200 ml żeby było tyle ile zawsze. Korek wlewowy oleju bez "majonezu" i śladowe ilości "majonezu" na bagnecie na jego gumowym korku. W zbiorniczku wyrównawczym nie było tłustych plam na powierzchni cieczy ani nie śmierdziało spalinami.

Na pokrywie zaworów i przedniej ściance głowicy (patrząc na wprost komory silnika) poniżej uszczelki pokrywy zaworów a powyżej gniazd świec był proszkowaty osad z odparowanego płynu chłodniczego. Na wężach między silnikiem a chłodnicą nie zauważyłem takich śladów płynu. Na obudowie rozrządu też takich śladów nie było. Gazując rozgrzany silnik też nie zauważyłem wycieków. Na bloku silnika poniżej uszczelki pod głowicą nie widać śladów wycieku. Po przejechaniu trasy 360 km gdy sprawdziłem na rozgrzanym silniku płyn w zbiorniczku to było go nawet trochę więcej niż po dolewce. Nie było w nim tłustych plam ani smrodu spalin. Sprawdziłem na zimnym silniku i płyn w zbiorniczku opadł troszkę i jest prawie na takim poziomie jak był zawsze. Tłustych plam nie ma, spalinami nie śmierdzi. Na wężach gumowych i obudowie rozrządu nadal brak śladów wycieku a na pokrywie zaworów i ściance głowicy jest tyle samo tego osadu ile było przed trasą. Na bagnecie śladowe ilości "majonezu" w tym samym miejscu co poprzednio, a korek oleju czysty.

Wykluczyłem chłodnicę i nagrzewnicę bo wymienione w zeszłe lato, w kabinie pod dywanikami sucho i na szybach nie ma śladu tłustego osadu, termostat i pompa wody chyba też odpadają bo na obudowie rozrządu nie ma śladów płynu. Oleju nie przybywa. Temperatura na zegarach w normie, silnik nagrzewa się tak jak dotychczas i pracuje dobrze - nie traci mocy. UPG zrobiona przy 100 tys. km. Kompletny rozrząd zrobiony przy 120 tys. km. Uszczelka pod pokrywą zaworów zrobiona przy 160 tys. km. ECM żadnych błędów nie zgłasza.

Czy ktoś miał już taki przypadek? Niepokoją mnie te ślady płynu chłodniczego na pokrywie zaworów i głowicy.
Źródło: daewooforum.pl/viewtopic.php?t=21823